Raport meczowy

AKS Mikołów vs Ogrodnik Cielmice
3 : 2
( 1 : 1 )
15' Grzegorz Chrząścik
Robert Prus 27'
52' Krystian Czyżo
76' Grzegorz Chrząścik
82' Rafał Pawłowicz
Robert Prus 86'
Tomasz Frankowski 90+1'
Paweł Polak 90+3'

Relacja

Po wyjazdowym zwycięstwie z Iskrą przed własną publicznością zawodnicy AKS chcieli pokazać, że tamten wynik nie był przypadkowy. Goście z tyskich Cielmic również chcieli podtrzymać swoją zwycięską passę a dodać trzeba w oni w tym sezonie występują w lidze w roli beniaminka. Mecz był wyrównany, więcej dogodnych akcji stworzyli piłkarze AKS ale te groźniejsze, choć mniej liczne, były jednak dziełem Ogrodnika. Pierwszy groźny strzał w kierunku bramki Cielmic oddał w 6 minucie Zamojda, jego uderzenie było jednak lekkie i niecelne i powędrowało obok lewego słupka. W 12 minucie mikołowianie wykonywali rzut wolny okolic środka boiska. Prus podał do Oltmana a ten zdecydował się na niesygnalizowany strzał, uderzona przez niego piłka wpadła w ręce bramkarza Ogrodnika. Ten jednak niespodziewanie piłkę wypuścił i mieliśmy kontrowersyjną sytuację bowiem futbolówka wypuszczona z rąk prawdopodobnie wpadła do bramki. Sędzia uznał jednak, że bramki nie było i po akcji pozostał jedynie niesmak wśród kibiców. 3 minuty później niespodziewanie na prowadzenie wyszli goście. Grzegorz Chrząścik, grający trener Cielmic, technicznym strzałem z okoli lewego narożnika pola karnego zdołał posłać piłkę ponad wysuniętym Szczepkiem i futbolówka wylądowała w siatce. Od tego momentu zawodnicy AKS coraz częściej bywali pod bramką gości a po bardzo groźnej akcji Prus zdołał nawet oddać strzał, który obronił bramkarz Cielmic a dobijający piłkę Biernacki skierował ją niestety obok bramki. Co się odwlecze to nie uciecze... i w 27 minucie padło wyrównanie. Sytuację bramkową stworzył Oltman, którego strzał został zablokowany, piłka w zamieszaniu trafiła jakimś cudem do Prusa, ten umiejętnie się zastawił i strzelił nie do obrony. To był ewidentnie jego dzień! W 35 minucie Woźnica odzyskał piłkę w polu karnym AKS i posłał długie podanie do Prusa. Ten zdecydował się na samodzielny rajd w kierunku bramki, zdołał wyprzedzić obrońców i próbował wstrzelić piłkę do siatki posyłając ją obok interweniującym bramkarzem. Golkiper gości odbił piłkę ale Prus zdołał jeszcze główką oddać strzał i gdy kibice już widzieli piłkę w bramce zawodnik Ogrodnika zdołał ją wybić z linii bramkowej. 5 minut później groźną kontrę wyprowadzili Ogrodnicy, w sytuacji sam na sam górą był jednak Szczepek, który zdołał uratować nasz zespół od utraty prowadzenia. Drugą połowę lepiej rozpoczęli gospodarze. W 50 minucie prawą stroną wyszła dwójkowa akcja Nowaka z Prusem, szybkie wymiany podań Prus zakończył jednak niecelnym strzałem. Chwilę później dośrodkowanie z rzutu wolnego trafiło na główkę Piszczka ale jego uderzenie wylądowało w rękach bramkarza. 15 minut po przerwie na boisku zameldowali się Kot, który zmienił Piszczka oraz Polak, który zmienił Biernackiego. W 65 minucie Kot posłał z prawej strony dośrodkowanie, piłkę przejął Zamojda ale tym razem paradą popisał się bramkarz gości, który piłkę sparował na rzut rożny. Cielmiczanie koncentrowali się na kontratakach, kolejną groźną ale na szczęście bezskuteczną akcję skonstruowali w 68 minucie. Po dośrodkowaniu uderzenie z okolic 11 metrów fantastycznie obronił Szczepek. Kilkanaście sekund później goście domagali się podyktowania rzutu karnego ale arbiter ocenił, że Szczepek nie faulował podczas swojej fantastycznej interwencji. Niestety mniej szczęścia nasz bramkarz miał w 82 minucie. Rzut wolny, dośrodkowanie z lewej strony trafiło do ustawionego w polu karnym Pawłowicza a ten strzałem przy krótkim słupku zdołał wpakować piłkę do bramki AKS i Ogrodnik prowadził 1:2. Czas powoli uciekał, goście kradli każdą sekundę aby utrzymać prowadzenie. Napory zawodników AKS musiały jednak przynieść efekty. I tak 4 minuty po stracie prowadzenia Prus oddał strzał z lewej strony pola karnego, piłkę po zamieszaniu w polu karnym Ogrodnika do bramki wepchnął chyba któryś zawodnik gości ale bramkę sędziowie zapisali Prusowi i znów mieliśmy remis. Ambitnych mikołowian to nie satysfakcjonowało i raz po raz atakowali gości. Efektem starań była bramka w trzeciej minucie doliczonego czasu gry a kolejne zamieszanie w polu karnym wykorzystał Polak, który wślizgiem wbił piłkę do siatki rywala i tym samym 3 punkty zostały w Mikołowie!

Skład

Podstawowy

Michał Biernacki
Tomasz Frankowski
Sebastian Kubisz
Dawid Nowak
Wojciech Oltman
Piotr Piszczek
Robert Prus
Wojciech Przybylski
Łukasz Szczepek
Błażej Woźnica
Mateusz Zamojda

Rezerwowy

Adam Górski
Dariusz Kot
Paweł Polak
Dariusz Urbanek
Patryk Wieczorek
Jakub Żyłka

Wspierają nas:

Bank MBS
MOSIR
Vega Sport
Beczka Raju
Salwator Park